niedziela, 24 czerwca 2012


Andrzej Ryszkiewicz:
"To jego ręki są niezliczone kartki zwykłego zeszytowego papieru, pokryte dość koślawo-dziecinnym pismem, a rozsypane w różnych teczkach i dołączone do przeróżnych dokumentów. Bo Genio był archiwistą starej daty, który nie tylko powierzone jego opiece papiery gromadził, porządkował, opracowywał i udostępniał, ale je pomnażał - odpisami, wyciągami, notatkami informacyjnymi, czy uwagami. Pozostały te karteluszki anonimowe (bo ich autora cechowała wzruszająca, tak dzisiaj rzadka skromność), ale korzysta się z nich jako z dokumentów zastępczych, zawsze godnych wiary".

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza