niedziela, 24 czerwca 2012


J. Pudełek:
"Profesor znał trzy przepiękne słowa: proszę, dziękuję i przepraszam. I On tych słow używał na co dzień. Wobec tego nie było mowy, żeby jakiś konflikt nie został omówiony, nie zlikwidowany. I to przeważnie z inicjatywy Profesora. Było kiedyś tak, że nastąpił jakiś rodzinny konflikt tuż przez wyjazdem Profesora do Paryża. Nie zażegnawszy, nie załatwiwszy sprawy tego konfliktu wyjechał do Paryża. W krótkim czasie po wyjeżdzie Profesora otrzymaliśmy adresowaną do nas wielką, śliczną pocztówkę. Na odwrocie - Plac Zgody. I podpis: "Przesylam symbolicznie Plac Zgody". Tak robił Profesor ".

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza